• Tu jesteś
  • Media
  • wywiad
  • Nowe Mocne Nazwiska w Elicie - Łukasz Gwóźdź
15
lipiec
2010

Nowe Mocne Nazwiska w Elicie - Łukasz Gwóźdź


 

  1. Skąd jesteś?

JWRZ koło Bielska, a w czasie semestru Warszawa


2. Na jakim rowerze obecnie jeździsz?

Zjazdówka: Trek Session + Mozartt + Sunline, sztywniaczek: Destroyer


3. Masz jakiś sponsorów?

Tak, od tego roku jeżdżę w Rockets Crew. Jesteśmy wspierani przez: 661 – ciuchy i ochronki, Nutrend – koksy, Mozartt – napinaje, LastLap – akcesoria, MKbike – reszta


4. Jak długo jeździsz na rowerze?

Początki odważniejszej jazdy jakieś 8 lat temu na rowerze XC, pierwszy full 5 lat temu


5. Co skłoniło Cię do przejścia z Hobby do Elity?

Końcem zeszłego sezonu razem z Albertem Stęclikiem, Tomkiem Gagatem i Krzyśkiem Frankiewiczem, wpadliśmy na pomysł ogarnięcia teamu. Jak znaleźliśmy sponsorów, stwierdziliśmy że startujemy gdzie się da, to Elita to jedyna słuszna kategoria. Podejrzewam, że gdyby nie team czy sponsorzy też jeździłbym w Elicie. Uważam że jeżdżenie po wszystkich zawodach i startowanie w hobby jest nieuczciwe. Sam jeździłem tak jeden sezon z czego nie jestem dumny.


6. Jaki jest twój sportowy cel?

Top 3 w Polsce


7. Kto jest Twoim największym rywalem?

Joda, Śliwa i Aro są nie do wyjęcia, przynajmniej nie w tym sezonie. Z całą resztą pierwszej 10-12 można walczyć. Oczywiście są w tym gronie lepsi (Zielu, Jonek, Gagat) i gorsi ale wszyscy są w zasięgu.


8. Masz jakiegoś rowerowego idola?

Standardowe typy jak Peaty czy Blinky. Doceniam też Barela, za to że się nie poddaje i ciągle wraca do jazdy po ciężkich kontuzjach


9. Jaka jest Twoja ulubiona miejscówka rowerowa?

Wszędzie gdzie jeżdżę z ekipą jest dobrze. Ostatnie bardzo miłe wspomnienia wiąże z okolicami San Remo, wszystkim polecam! Najlepsza według mnie trasa, piękna okolica, przyjemny klimat i świetne ceny przed sezonem.


10. Przygotowywałeś się jakoś specjalnie do sezonu?

Przygotowania zaczęły się w grudniu. Trening dla całego teamu rozpisał Tomek Gagat. Sam wprowadzałem poprawki gdy czułem, że coś sprawia mi trudność. Niezmiennie, stałym elementem każdego tygodnia aż do końca maja był trenażer i siłownia, a jak warunki pozwalały to też sztywniaczek. Przed sezonem zgrupowanie w San Remo


11. Opisz swój trening w zimę

Trening prowadziłem na szosie lub trenażerze oraz na siłowni. Trening kondycyjny na rowerze podzielony był na kilka cykli, w których ćwiczyłem wytrzymałość ogólną, siłę, szybkość i moc. Na siłowni robiłem wprowadzenie, masę, siłę i wytrzymałość mięśniową. Do tego dochodził basen na rozluźnienie mięśni, oraz ćwiczenie techniki jazdy na sztywnym rowerze. Dopiero po solidnie przepracowanej zimie, widzę jak bardzo można zwiększyć przyjemność z jazdy. Według mnie każdy kto planuję dużo jeździć powinien zainteresować się treningiem, wcześniej niż miesiąc przed sezonem.


12. Opisz swój tydzień w trakcie sezonu startowego

W tygodniu startowym skupiam się na regeneracji przed zawodami. Wykonuję jazdę kompensacyjną oraz tlenową. Podczas mikrocyklu przed najważniejszą imprezą dochodzą również interwały. Zupełnie rezygnuję z siłowni, za to wszędzie gdzie się da upycham zjazdówkę lub sztywniaka. Uważam, że stały i intensywny kontakt z rowerem jest kluczem do sukcesu. Oczywiście przygotowanie fizyczne jest bardzo istotne, ale wystarczy popatrzeć na np. Troya Brosnana żeby stwierdzić co jest ważniejsze w przygotowaniu do sezonu.


13. Jakie są Twoje plany na przyszły sezon?

Chce być szybszym od ludzi z którymi aktualnie walczę tzn. wskoczyć do wyższej ligi i stale walczyć o podium. Jeśli szkoła pozwoli chcę wystartować na Pucharze Świata, a przede wszystkim zaliczyć sezon bez kontuzji.


14. Dodajesz coś od siebie?

Masa to nie wszystko!


  • Brak komentarzy
Polish DH magazine